PWSZ w Nowym Sączu z prestiżowymi certyfikatami
Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Nowym Sączu już po raz szósty otrzymała certyfikat „Uczelnia Liderów”. Ponadto Komisja Naukowców Fundacji Rozwoju Edukacji i Szkolnictwa Wyższego przyznała sądeckiej uczelni złoty certyfikat, a rektor Mariusz Cygnar został wyróżniony statuetką „Aurea Praxis”.
Czytaj również: Jubileusz 20-lecia powstania Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej [ZDJĘCIA]
– Złoty certyfikat „Uczelnia Liderów” jest automatycznie przyznawany dla uczelni, które posiadają sześć takich atestów związanych z oceną pod kątem współpracy i promocji absolwentów na rynku pracy oraz współdziałania z otoczeniem społeczno-gospodarczym. Szczególnie cieszymy się z dwóch wyróżnień. Jedno imiennie otrzymał rektor Mariusz Cygnar, a konkretnie statuetkę „Aurea Praxis” przyznawaną rektorom szczególnie aktywnym na polu zabiegania o współpracę społeczno-gospodarczą, rozwój i promocję uczelni oraz promocję absolwentów, a także budowanie liderów w środowisku lokalnym – powiedział Tomasz Zacłona, wykładowca i rzecznik prasowy Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej.
Mariusz Cygnar otrzymał prestiżowe wyróżnienie za wkład pracy na rzecz Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu. Rektor jest członkiem prezydium Konferencji Rektorów Publicznych Szkół Zawodowych i bardzo aktywnie działa na rzecz rozwoju tego typu uczelni w Polsce. Komisja doceniła zarówno wkład pracy, jak i zaangażowanie. Podjęte zostały cenne inicjatywy, które doprowadziły do stworzenia wielu realizowanych projektów.
– Drugi bardzo cenny certyfikat to „Primus”. Otrzymanie go świadczy o tym, że na tle innych uczelni zostaliśmy bardzo dobrze ocenieni i zdobyliśmy najwyższą liczbę punktów. Statuetka jest przyznana Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Nowym Sączu już po raz drugi –dodał Tomasz Zacłona.
W trakcie krótkiego briefingu prasowego zaprezentowali się wybitni absolwenci studiów magisterskich Instytutu Ekonomicznego Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu: Monika Bołoz, Jakub Nowak-Cypis i Mateusz Matuła. Swoje prace obronili 2 lipca, a ich promotorem był Robert Rogowski, natomiast recenzentem Tomasz Zacłona. Zostały one ocenione bardzo wysoko, świadczy o tym dojrzałość metodologiczna, badawcza i praktyczna.
Do 27 lipca trwa rekrutacja na wszystkich kierunkach kształcenia w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Nowym Sączu. Można zarejestrować się zarówno elektronicznie, jak i w komisjach rekrutacyjnych, które działają w oparciu o swój indywidualny harmonogram. Szczegółowe informacje dostępne są na stronie internetowej uczelni: www.pwsz-ns.edu.pl.
Na zdjęciu: konferencja prasowa rzecznika prasowego PWSZ Tomasza Zacłony
Źródło: https://miastons.pl/nowy-sacz/pwsz-w-nowym-saczu-z-prestizowymi-certyfikatami-zdjecia/

- Hits: 1792
Robert Lipka zachwycił jury
Wyeksponował symbole związane z kobiecością
Robert Lipka, absolwent PWSZ w Nowym Sączu, zwyciężył w tegorocznej edycji Festiwalu Sztuki Wysokiej. Jak sam przyznaje, stara się eksperymentować w swoich pracach, łącząc media tradycyjne i nowoczesne. Tym razem artysta stworzył cykl oparty na druku i rzeźbie. Obiekty zatytułowane ,,The Meaning of the Body / Znaczenie ciała” zdobyły uznanie jury, a w ręce autora trafiła nagroda w wysokości 2000 złotych.
Festiwal Sztuki Wysokiej organizowany był już po raz dziewiętnasty przez Galerię Stalowe Anioły w Bytomiu. Tegorocznej edycji przyświecało hasło: „To Sztuka! być Kobietą”, w które idealnie wpisało się dzieło Roberta.
– Praca ma charakter dwuznaczny, odnosząc się z jednej strony do relacji człowieka z otaczającą go przestrzenią w kontekście własnego ciała, z drugiej strony eksponując symbole związane z kobiecością – wyjaśnia artysta.
Cykl stworzony przez artystę składa się z trzech prac o wymiarach 90 x 60 cm każda. Obiekty są przestrzenne, utrzymane w szarej kolorystyce. Łączą w sobie druk cyfrowy i rzeźbę ceramiczną.
– Najlepiej czuję się w grafice cyfrowej z racji doświadczenia i ukończonych studiów, które kierunkują na działania w obrębie mediów cyfrowych. Natomiast graficzny aspekt w moich pracach jest zwykle jednym z elementów tworzących większą całość. Staram się eksperymentować w obrębie różnych mediów, co widać w nagrodzonej pracy, w której wykorzystuję glinę ceramiczną, To dla mnie nowe doświadczenie – wyjaśnia artysta w rozmowie z nami.
Robert Lipka ma 29 lat. W 2012 roku ukończył studia w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Nowym Sączu na specjalności Edukacja Plastyczna z Informatyką, a swój dyplom artystyczny stworzył w pracowni grafiki warsztatowej pod okiem profesora Krzysztofa Tomalskiego. Dwa lata temu uzyskał tytuł magistra sztuki w ramach kierunku Projektowanie Gier na cieszyńskim Wydziale Artystycznym Uniwersytetu Śląskiego. Obecnie jest doktorantem w katedrze Nowych Mediów.
Ma za sobą liczne wystawy i konkursy, również o charakterze międzynarodowym. Jak sam pisze, zajmuje się szeroko pojętą grafiką, projektowaniem oraz działaniami w obrębie mediów interaktywnych, a przedmiotem jego twórczości jest zwykle dialog z przestrzenią i jej formą.
Sztuka zajmuje nie tylko życie zawodowe Roberta, ale i osobiste – swoją pasję dzieli z żoną. Studiowali razem w PWSZ w Nowym Sączu. Małgorzata Szram-Lipka w 2015 roku ukończyła Grafikę na Uniwersytecie Śląskim w Cieszynie. Obecnie również jest doktorantką.
Robertowi gratulujemy sukcesu i życzymy wielu inspiracji oraz kolejnych wspaniałych osiągnięć.
Na zdjęciu poniżej: rzeżba -"The Meaning of the Body / Znaczenie ciała”
Źródło: https://www.dts24.pl/robert-lipka-zachwycil-jury-eksponujac-symbole-zwiazane-z-kobiecoscia/

- Hits: 1888
Inwestycja w siebie i mocny atut na rynku pracy
O studiach podyplomowych rozmowa z Haliną Kociubińską – pełnomocnikiem ds. studiów podyplomowych PWSZ w Nowym Sączu
Jolanta Bugajska: – Pomysł na organizację studiów podyplomowych narodził się niemal 20 lat temu wraz z utworzeniem PWSZ?
Halina Kociubińska: – Dokładnie w 1999 r. Inspiracją do stworzenia tych studiów było ogłoszenie przez ministra edukacji narodowej grantów na organizację studiów podyplomowych dokształcających nauczycieli i dyrektorów szkół. Wchodziła wtedy duża reforma systemu oświaty, zarówno strukturalna, jak i programowa, do której środowisko było nieprzygotowane. Rektor Andrzej Bałanda i prorektor Zofia Muzyczka zwrócili się do mnie z propozycją napisania programu studiów podyplomowych dla dyrektorów szkół w zakresie zarządzania oświatą. Ponieważ szkołę znałam od przysłowiowej podszewki, bo lata pracowałam w kuratorium oświaty, podjęłam się tego wyzwania. Napisałam program studiów, a potem uczelnia złożyła stosowny wniosek o grant, który bez trudu otrzymaliśmy. Tak się zaczęło. W tym samym czasie do zreformowanej, sześcioletniej szkoły podstawowej, został wprowadzony nowy przedmiot – przyroda, do kształcenia którego nie było przygotowanych nauczycieli. Dlatego rektor zwrócił się do swoich przyjaciół z Uniwersytetu Jagiellońskiego – Andrzeja i Barbary Warczaków, żeby napisali program, przygotowujący nauczycieli do nauczania przyrody. Specjalność pojawiła się u nas w PWSZ najpierw na studiach podyplomowych, a potem także na dziennych. Za przygotowanie programu „Przyroda” na studia podyplomowe, również otrzymaliśmy grant. Trzecia uruchomiona wówczas specjalność , na którą także otrzymaliśmy grant edukacyjny, to „Umiejętności wychowawcze i psychoprofilaktyczne” dla nauczycieli pracujących w nowo tworzonych wówczas gimnazjach. Program ten przygotowali byli pracownicy nadzoru pedagogicznego: Maria Sułkowska i Edward Kubarek, którzy później zostali zatrudnieni w uczelni. Oczywiście, żeby otrzymać taki grant, należało stworzyć bardzo dobry program kształcenia. Nam się to udało.
JB.: – Od tego się zaczęło, ale później okazało się, że zapotrzebowanie na studia podyplomowe jest dość spore, nie tylko wśród nauczycieli?
HK.: – Tak, w roku 1999 utworzyliśmy studia grantowe, na które przez trzy lata pisaliśmy kolejne wnioski, otrzymując dotacje, ale także w tym samym czasie, w Instytucie Ekonomicznym uruchomiliśmy nienauczycielskie studia komercyjne – Rachunkowość i zarządzanie finansami. Później otwieraliśmy nowe specjalności, które wynikały z zapotrzebowania środowiska. I tak oto od lat organizujemy studia kwalifikacyjne dla nauczycieli, przygotowujące do nauczania różnych przedmiotów w szkole np. w zakresie: informatyki, wychowania przedszkolnego, oligofrenopedagogiki (dziś nazwanej edukacją i rehabilitacją osób z niepełnosprawnością intelektualną), a także wspierających prace wychowawczą np.: socjoterapia, terapia pedagogiczna itp. Dotychczas uruchomiliśmy ponad 20 różnych specjalności. Nadal tworzymy doskonalące studia podyplomowe, na ogół komercyjne, dla przedstawicieli innych zawodów, służące zdobyciu przez nich nowych uprawnień, czy choćby poszerzeniu posiadanej wiedzy, nabyciu nowych umiejętności zawodowych na zajmowanym stanowisku pracy. Wspomnę tu o takich specjalnościach, jak np.: specjalista ds. zamówień publicznych, zarządzanie w ochronie zdrowia, zarządzanie zasobami ludzkimi. Muszę także powiedzieć, że w latach 2009 -2012 udało się jeszcze raz pozyskać środki finansowe z funduszy unijnych na organizację studiów podyplomowych między innymi w Instytucie Ekonomicznym w ramach programu „Nowoczesna firma” oraz w Instytucie Technicznym w ramach programu „Wysoko kwalifikowane kadry systemu oświaty szansą dla rozwoju regionu” przygotowanego przez dyr. Marka Aleksandra (były to środki na dokształcenie nauczycieli zawodu: mechatroniki, informatyki, zarządzania szkołami zawodowymi). Generalnie studia podyplomowe ciągle są uruchomiane, w zależności od liczby osób zainteresowanych taką formą dokształcania. W sumie mamy ok. 2600 absolwentów studiów podyplomowych.
JB.: – Pani od początku jest związana z tą działalnością PWSZ?
HK.: – Po otrzymaniu pierwszego grantu pan rektor wystąpił z inicjatywą zatrudnienia mnie na uczelni, proponując, żebym zajęła się organizacją studiów podyplomowych dla nauczycieli. Najpierw zajmowałam się nimi kompleksowo – organizacyjnie, programowo, kadrowo. Natomiast później zaoferowano mi pełnienie funkcji dyrektora
biura rektora, obowiązków było sporo, w związku z tym rektor Zbigniew Ślipek zaproponował przekazanie studiów w gestie dyrektorów instytutów. Od 2008 r. to głównie instytuty zajmują się ofertą, tworzeniem programów i prowadzeniem studiów podyplomowych, ja natomiast mam nad tym ogólny nadzór, zajmuję się choćby koordynacją prac instytutów w kwestii tworzenia oferty edukacyjnej.
JB.: – Są pomysły na nowe kierunki studiów podyplomowych?
HK.: – Oczywiście staramy się kontynuować te studia, które cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem, jak choćby zarządzanie oświatą i wychodzić z nowymi propozycjami. I tak np.: 1 kwietnia tego roku, w Instytucie Ekonomicznym została uruchomiona nowa specjalność: ubezpieczenia społeczne i prawo pracy w praktyce. Utworzenie tej specjalności było wynikiem zapotrzebowania środowiskowego. Już jest ponad 40 osób, które wybrały tę specjalność. Stworzyliśmy też studia podyplomowe dla nauczycieli fizyki. Zobaczymy w październiku, czy w związku z nową reformą oświaty, będzie na nie nabór. Wejście w życie unijnych przepisów dotyczących RODO, wymusiło na nas przygotowanie programu studiów z zakresu ochrony danych osobowych, które zamierzamy uruchomić w nowym roku akademickim. Prowadzimy także kształcenie podyplomowe dla pielęgniarek i położnych. To nie są studia podyplomowe, ale kursy kwalifikacyjne lub specjalistyczne, prowadzone w oparciu o programy kształcenia pielęgniarek i położnych, zatwierdzone przez Ministerstwo Zdrowia i kończące się nadaniem stosownych uprawnień.
JB.: – Rozdzwaniają się telefony z zapytaniem np. o studia podyplomowe z grafiki komputerowej. Jest szansa, że taka specjalność zostanie stworzona?
HK.: – Tak, jeśli tylko będą takie telefony, to na pewno jesteśmy w stanie taką specjalność utworzyć. Tak też powstała specjalność – fizyka dla nauczycieli, bo były telefony od nauczycieli, że chcieliby fizyki uczyć, a nie mają odpowiednich kwalifikacji. Jeżeli jest zapotrzebowanie, to staramy się być otwarci na sugestie.
JB.: – Jaka jest wymagana minimalna liczba osób, żeby móc otworzyć specjalność?
HK.: – Ponieważ są to studia komercyjne, więc jest to uzależnione od tego, czy studia się samosfinansują czy nie. Jeśli jest zbyt mało osób, to organizacyjne koszty studiów są większe, niż wpływy od słuchaczy. Uczelnia nie ma możliwości dokładania do studiów podyplomowych z pieniędzy budżetowych, przeznaczonych na kształcenie na studiach stacjonarnych. Koszty z kolei zależą od liczby godzin, które muszą być zrealizowane, np. studia nienauczycielskie trwają krócej, mają ok. 200 godzin, kończą się po roku. Ale już dla studiów nauczycielskich są określone standardy. Nauka nie może trwać krócej niż 350 godzin i trzy semestry, muszą być też praktyki dla słuchaczy. W kosztach musimy uwzględniać choćby wydatki na wynagrodzenia za prowadzenie zajęć, ze wszystkimi pochodnymi, koszty eksploatacji pomieszczeń dydaktycznych (np.: prąd, woda, sprzątanie itp.) czy też koszty materiałów dydaktycznych. Dlatego dla jednej specjalności wymagane minimum to będzie 15 osób, a dla innej to może być na przykład 20. Koszty i wpływy muszą się równoważyć.
JB.: – Popularność studiów podyplomowych wynika z obecnej mody na lifelong learning?
HK.: – Na pewno studia podyplomowe są inwestycją w siebie, dają więc satysfakcję osobistą. Są też ważnym atutem na coraz bardziej wymagającym i konkurencyjnym rynku pracy. Zajęcia odbywają się kilka razy w miesiącu w formie dwu, czasami trzydniowych zjazdów. To dodatkowa okazja do otwierania się na nowe znajomości, poszerzanie horyzontów, wymianę doświadczeń.
JB.: – Możemy wymienić jakiś znanych absolwentów studiów podyplomowych PWSZ?
HK.: – Na pewno wypadałoby wymienić około 700 byłych i obecnych dyrektorów szkół, nie mówiąc o setkach nauczycieli. Nie chciałabym ich wymieniać z imienia i nazwiska, bo każdy z nich jest jakoś znany w swoim środowisku. Są też wizytatorzy Delegatury Małopolskiego Kuratorium Oświaty i pracownicy naszej uczelni. A jeśli chodzi o konkretne nazwiska, to naszymi absolwentami są także osoby pełniące różne funkcje poza oświatą. Należą do nich między innymi: poseł Wiesław Janczyk, przewodniczący Rady Miasta Nowego Sącza – Janusz Kwiatkowski, wójt gminy Łącko – Jan Dziedzina, były dyrektor banku Pekao S.A – Teresa Igras, dyrektor Centrum Rehabilitacji TUKAN w Nowym Sączu – Mariola Pawlak, dyrektor Sądeckiego Pogotowia Ratunkowego – Józef Zygmunt, czy dyrektor Sądeckiego Urzędu Pracy – Leszek Langer i wielu, wielu innych.
Na zdjęciu poniżej: Halina Kociubińska
Źródło: https://www.dts24.pl/tag/halina-kociubinska/

- Hits: 1831
Będą przyjmować poród manekina
Przy Instytucie Zdrowia sądeckiej PWSZ powstaje Centrum Symulacji Medycznych, gdzie studenci pielęgniarstwa, fizjoterapii i ratownictwa medycznego będą się uczyć, jak wykonywać zabiegi chirurgiczne, rehabilitacyjne czy przyjmować porody. Ich pacjentami nie będą jednak żywi ludzie, a odpowiednio zaprogramowane manekiny-symulatory.
– Medycyna jest bardzo podobna do lotnictwa – mówi prof. dr hab. Ryszard Gajdosz, dyrektor Instytutu Zdrowia PWSZ w Nowym Sączu. Wyjaśnia, że pilota najpierw się szkoli w teoretycznych podstawach pilotażu i nawigacji, a następnie ma on okazję – zanim zacznie latać – przećwiczyć wszystkie zdarzenia, jakie mogą wydarzyć się w powietrzu, na symulatorach-trenażerach. – W naszej medycynie na szeroką skalę takiego nauczania nie było. Szkolenia odbywały się z pominięciem symulacji. Od razu praktykowano na pacjentach, co siłą rzeczy mogło rodzić niezawinione błędy. Na szczęście powoli to się zmienia – zaznacza dyrektor Instytutu Zdrowia.
Studenci PWSZ do tej pory, chcąc przećwiczyć naturalne sytuacje, które dzieją się przy łóżku chorego, na sali operacyjnej czy porodowej, jeździli do nielicznych centrów symulacji medycznych do innych ośrodków w Polsce. Teraz będą mogli korzystać z tego typu zajęć na swojej uczelni. Przy IZ buduje się właśnie Centrum Symulacji Medycznych. Można je porównać do miniszpitala.
Pomieszczenia, które się tam znajdą, będą odzwierciedlać prawdziwe sale operacyjne czy porodowe. Jedyna różnica ma polegać na tym, że zamiast żywych pacjentów do dyspozycji studentów będą manekiny. – Wyobraźmy sobie salę porodową. Odpowiednio zaprogramowany manekin zaczyna rodzić. Student musi podjąć decyzję, jakie czynności wykonać, by przyjąć poród. Ta symulacja ma wiernie odzwierciedlać rzeczywistość, więc z manekina w końcu „rodzi się” dziecko-manekin – prof. Ryszard Gajdosz przedstawia jedną z symulacji, z jakimi zmierzą się niebawem jego studenci. Jego zdaniem tego typu zajęcia znacznie podnoszą poziom kształcenia medycznego w Polsce i skracają dystans do bardzo wysoko zaawansowanej technologicznie medycyny krajów Europy Zachodniej czy Stanów Zjednoczonych.
– Kiedy manekin się zepsuje albo my go zepsujemy, to możemy zakupić nowy. Gorzej jeśli zamiast na manekinach ćwiczymy od razu na pacjencie – mówi dyrektor Instytutu Zdrowia. Budowa Centrum Symulacji Medycznych powinna zakończyć się na początku przyszłego roku. Uczelnia buduje ośrodek z własnych środków. Na jego wyposażenie natomiast udało się pozyskać dofinansowanie zewnętrzne. Koszt całego przedsięwzięcia wynosi ok. 6,6 mln zł.
Pobierz specjalne wydanie DTS na jubileusz 20-lecia PWSZ: https://www.dts24.pl/download/74423/
Na zdjęciu poniżźej: studentki w Instytucie Zdrowia PWSZ z "niemowlakami" - fantomami
Źródło: https://www.dts24.pl/beda-przyjmowac-porod-manekina/

- Hits: 1834
20-lecia powstania Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej
Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Nowym Sączu funkcjonuje już 20 lat. Władze uczelni postanowiły uczcić tą okrągłą rocznicę, z tej okazji aula PWSZ ulokowana w budynku przy Al. Wolności zyskała imię prof. Andrzeja Bałandy. Odbyło się również nadzwyczajne posiedzenie Senatu i Konwentu.
Dokładnie 16 czerwca 1998 roku premier Jerzy Buzek podpisał rozporządzenie w sprawie utworzenia Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu. W uroczystym posiedzeniu Senatu i Konwentu uczestniczyli nie tylko obecni i byli pracownicy uczelni, ale również studenci i absolwenci oraz licznie zgromadzeni goście. Senat uczelni nadał auli PWSZ przy Al. Wolności w Nowym Sączu imię prof. Andrzeja Bałandy, pierwszego rektora.
15.06.2018 – Należy podkreślić, że prof. Andrzej Bałanda był znanym i liczącym się fizykiem, wybitnym uczonym, który wyznaczał standardy w nauce w Polsce i w Europie. Jednocześnie był on nauczycielem akademickim, który szczodrze dzielił się swoją wiedzą i doświadczeniem z młodym pokoleniem. Rektor Andrzej Bałanda wytrwale i z poświęceniem służył nauce oraz naszej uczelni. Poświęcił 10 lat swojego zawodowego życia na zbudowanie jej trwałych fundamentów. Motto jednej z pierwszych inauguracji roku akademickiego: „Dom się buduje mądrością, a roztropnością umacnia” oddaje sens jego działań dla naszej społeczności akademickiej. Jego zasługą jest szybki rozwój Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu, zacieśnienie współpracy z wieloma uczelniami akademickimi w kraju i za granicą – powiedziała dr hab. Zdzisława Zacłona, dyrektor Instytutu Pedagogicznego Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu.
W uroczystościach jubileuszowych wzięli udział m.in.: dr hab. inż. Mariusz Cygnar – rektor Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu, dr Halina Potok – prorektor ds. Studenckich i Kształcenia, doc. dr Marek Reichel – prorektor ds. Nauki, Rozwoju i Współpracy, Zygmunt Berdychowski – przewodniczący Konwentu Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu, dr Piotr Dardziński – podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Urszula Nowogórska – przewodnicząca Sejmiku Województwa Małopolskiego, Krzysztof Świerczek – małopolski wojewódzki komendant OHP w Krakowie, ks. dr Andrzej Jeż – biskup Diecezji Tarnowskiej, ks. dr Jan Siedlarz – proboszcz Parafii św. Kazimierza w Nowym Sączu, przedstawiciele władz powiatowych, miejskich i gminnych, pracownicy uczelni, studenci, absolwenci oraz goście.
Na zdjęciach poniżej, od lewej: orszak studentów, władz Uczelni i gości z okazji 20-lecia PWSZ, prorektor, dr Halina Potok, prorektor, dr Marek Reichel, rektor PWSZ, dr hab. inż. Mariusz Cygnar, prof. Andrzej Bałanda, na kolejny zdjęciu: rektor PWSZ, dr hab. inż. Mariusz Cygnar, ordynariusz tarnowski,ks. bp Andrzej Jeż, prof. Andrzej Bałanda, na kolejnych dwóch zdjęciach: orszak studentów, władz Uczelni i gości na ulicach Nowego Sącza
Źródło: https://miastons.pl/nowy-sacz/jubileusz-20-lecia-powstania-panstwowej-wyzszej-szkoly-zawodowej-zdjecia/
View the embedded image gallery online at:
https://www.ans-ns.edu.pl/en/uczelnia/media/media-o-nas?start=670#sigProId0b9da99253
https://www.ans-ns.edu.pl/en/uczelnia/media/media-o-nas?start=670#sigProId0b9da99253
Sądecka PWSZ kształci już od 20 lat
16.06.2018
Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Nowym Sączu obchodzi w tym roku jubileusz 20 lecia istnienia. Główne obchody odbyły się 15 czerwca. Wykładowcy, studenci i absolwenci uczelni najpierw wzięli udział we mszy świętej w kościele św. Kazimierza. Uroczystości przewodniczył biskup tarnowski ks. Andrzej Jeż. Później uczestnicy nabożeństwa przeszli ulicami miasta do auli przy Alejach Wolności (dawne Kino Krokus). Tam odbyła się oficjalna część obchodów m.in. auli, która kilka lat temu została gruntownie wyremontowana, nadano imię profesora Andrzeja Bałandy – pierwszego rektora uczelni.
Źródło: https://gazetakrakowska.pl/sadecka-pwsz-ksztalci-juz-od-20-lat/ga/13264152/zd/29639312
20 lat Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu
16.06. 2018
Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Nowym Sączu świętuje jubileusz 20-lecia. W piątek odbyły się główne uroczystości z tej okazji. Obchody Jubileuszu Uczelni rozpoczęła Msza św. odprawiona przez Jego Ekscelencję biskupa Diecezji Tarnowskiej ks. dra Andrzeja Jeża w kościele św. Kazimierza, w której wzięli udział obecni i byli pracownicy Uczelni, studenci, absolwenci oraz sympatycy.
W Auli PWSZ przy Al. Wolności odbyło się nadzwyczajne, uroczyste, posiedzenie Senatu i Konwentu PWSZ z udziałem zaproszonych gości, przedstawicieli instytutów, studentów i pracowników. W trakcie uroczystości Auli PWSZ nadano imię profesora Andrzeja Bałandy (1941 – 2010), współzałożyciela Uczelni i jej pierwszego rektora.
Nowosądecka PWSZ rozpoczęła działalność 1 października 1998 roku. W trzech instytutach studiowało 458 osób. Pierwszym rektorem PWSZ, powołanym na jeden rok akademicki przez Ministra Edukacji Narodowej, a potem wybranym przez społeczność akademicką na dwie czteroletnie kadencje (1999–2003 i 2003–2007) został prof. dr hab. Andrzej Bałanda. Następnie przez kolejne dwie kadencje (2007-2011, 2011 – 2015) uczelnia kierował prof. dr hab. inż. Zbigniew Ślipek. Od 2015 roku rektorem jest dr hab. inż. Mariusz Cygnar.
Na sądeckie PWSZ studiuje około 3,5 tys. osób, a do tej pory jej mury opuściło już niemal 17 tys. absolwentów studiów stacjonarnych i niestacjonarnych oraz 2,6 tys. absolwentów studiów podyplomowych. Na uczelni pracuje łącznie 421 osób, w tym 290 nauczycieli akademickich.
Źródło: https://twojsacz.pl/20-lat-panstwowej-wyzszej-szkoly-zawodowej-w-nowym-saczu/
16.06.2018
Poznajcie 20 twarzy PWSZ
Przez 20 lat Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Nowym Sączu wykształciła wiele wybitnych osób, poczynając od sportowców, jak choćby Joannę Mirek grającą niegdyś w siatkarskiej Reprezentacji Polski, przez nauczycieli, aż po ekonomistów, techników, czy językowców. Niejednokrotnie absolwenci i studenci uczelni reprezentują nasz kraj na arenie międzynarodowej. Aby przedstawić w „Dobrym Tygodniku Sadeckim” wszystkie dzieci PWSZ odnoszące sukcesy, trzeba by wydać książkę, a nie gazetę. Musieliśmy się zdecydować na 20 z okazji 20-lecia.
Małgorzata Kossakowska – artystka, wyróżniona w Chinach
Studiowała edukację artystyczną w zakresie sztuk plastycznych (2013-2016). Jej praca dyplomowa „Portret psychologiczny człowieka współczesnego” została wystawiona na Międzynarodowym Biennale Grafiki w Guanlan w Chinach. O prestiżu tego wydarzenia świadczy fakt, że nadesłane zostało tam ponad 4000 prac z 80 krajów, a tylko 300 znalazło się na wystawie głównej i w katalogu. Artystka ma za sobą kilkanaście wystaw indywidualnych i liczne zbiorowe. Kiedyś w jej sztuce dominowała fotografia, teraz skupia się bardziej na malarstwie, z którym zetknęła się na studiach w PWSZ. – Byłam pod wrażeniem, bo połowa osób z naszego roku była w wieku dojrzałym. Ta starsza grupa spisywała się wzorowo. Ludzie dojeżdżali z Krynicy, Limanowej... Wszyscy dobrnęliśmy do końca i obroniliśmy się – wspomina.
Patrycja Słaby – mistrzyni Europy Juniorów Bikini Fitness. Hiszpania 2018.
Studiuje fizjoterapię na pierwszym roku. Po sezonie wiosennym ma już na swoim koncie trzy złote medale i jeden brązowy. Może się pochwalić m.in.: tytułem Mistrzyni Europy Juniorów w kategorii sportów sylwetkowych – bikini fitness, który wywalczyła w Hiszpanii (maj 2018), pierwszym miejscem na Mistrzostwach Śląska, czy też brązowym medalem Mistrzostw Polski. Obecnie Patrycja trenuje, aby rozpocząć sezon jesienny Pucharem Polski, podczas którego odbędą się eliminacje na Mistrzostwa Świata Juniorów. Jeśli się jej uda zakwalifikować, będzie walczyć o tytuł w Ekwadorze. Jak zaznacza, wybrała studiowanie na PWSZ, gdyż tutaj wszystko jest na miejscu, wykładowcami są profesorzy, którzy uczą także w Krakowie, a praktyki odbywają się w dogodnych punktach.
Wszystkie sylwetki wyróżnionych studentów i absolwentów, ludzi odnoszących sukcesy na różnych polach, znajdziecie w specjalnym wydaniu ,,Dobrego Tygodnika Sądeckiego”. Nr 25 (398), 14 czerwca 2018
Na zdjęciu poniżej: Małgorzata Kossakowska (po lewej stronie) w sukni z epoki
Źródło: https://www.dts24.pl/ludzie-wybitni-uznani-osiagajacy-sukcesy-na-roznych-polach-poznajcie-20-twarzy-pwsz/

- Hits: 2015
Jak to z PWSZ było?
Dziś trudno wyobrazić sobie Nowy Sącz bez PWSZ. Uczelnia przez 20 lat działalności, jak określa to rektor Mariusz Cygnar, ukorzeniła się już na ziemi sądeckiej. Aby to zakorzenienie było jednak możliwe, potrzebne były lata ciężkiej pracy.
Początki
Za jedną z głównych inicjatorek powstania sądeckiej państwowej uczelni zawodowej trzeba uznać dr Zofię Muzyczkę. – Na początku w latach 90. w Nowym Sączu funkcjonowały dwa kolegia nauczycielskie: Kolegium Języków Obcych i Kolegium Nauczycielskie. Ich powstanie wiązało się z okresem transformacji ustrojowej, który spowodował, że brakowało nauczycieli do kształcenia niektórych przedmiotów, a zwłaszcza zachodnich języków obcych, bo jak pamiętamy wcześniej uczono przede wszystkim języka rosyjskiego. Kolegia miały wypełnić tę lukę. W byłym województwie nowosądeckim powstały one w Nowym Sączu i Zakopanem – wspomina Halina Kociubińska, dyrektor biura rektora PWSZ.
W 1997 r. dyrektor Kolegium Nauczycielskiego, Zofia Muzyczka, wystąpiła z inicjatywą utworzenia w Nowym Sączu państwowej uczelni wyższej.
– Były wtedy sprzyjające okoliczności. Po pierwsze – wyż demograficzny. A po drugie reforma administracyjna powodowała likwidację województwa nowosądeckiego, więc miastom, które traciły status wojewódzki, niejako w ramach rekompensaty dano możliwość utworzenia PWSZ – mówi Kociubińska.
Zofia Muzyczka, której pomagał Zbigniew Zieliński, rozpropagowała ideę utworzenia w Nowym Sączu wyższej szkoły zawodowej. Do pomysłu zostały przekonane władze wojewódzkie i miejskie. Założono stowarzyszenie „Wiedza”, którego zadaniem było tworzenie podwalin powstającej szkoły wyższej. Ze strony Uniwersytetu Jagiellońskiego, który miał być uczelnią patronacką, do prac nad projektem delegowany został prof. Andrzej Bałanda. Na spotkaniu w Ratuszu przedstawił on swoją wizję funkcjonowania sądeckiej uczelni. Miał wtedy powiedzieć: „Przecież my sami jesteśmy w stanie to zrobić”. Jego wystąpienie było tak przekonujące, że wkrótce zaproponowano mu objęcie funkcji pierwszego rektora powstającej uczelni. 10 września 1997 r. prof. Andrzej Bałanda i Gabriel Derkowski – pełnomocnik wojewody ds. reformy samorządu terytorialnego – złożyli w Warszawie oficjalny wniosek o powołanie sądeckiej uczelni.
16 czerwca 1998 r. Rada Ministrów wydała pozytywną decyzję. Sądecka PWSZ była drugą tego typu uczelnią w kraju, pierwsza została utworzona kilka dni wcześniej w Tarnowie. Ale to był dopiero początek prawdziwego tworzenia wyższej szkoły.
Baza dydaktyczno-lokalowa
– PWSZ wystartowała, dzieląc bazę lokalową z kolegiami nauczycielskimi, działającymi równolegle jeszcze przez okres dwóch lat, a także wynajmując pomieszczenia w parafii przy kościele p.w. Matki Bożej Niepokalanej. Głównym zadaniem było wyszukanie obiektów, stanowiących własność państwową i starania o przekazanie ich dla rozwijającej się uczelni. Nie mogę powiedzieć, że to był łatwy proces – wspominał w jubileuszowej publikacji rektor Bałanda. – Właściwie nie było żadnej bazy. Mieliśmy tylko jeden budynek, w którym obecnie jest rektorat, a instytuty były rozrzucone po różnych obiektach, na zasadzie wynajmowania – dopowiada Halina Kociubińska. – Najbardziej stabilną sytuację miał Instytut Języków Obcych, ulokowany w budynku Kolegium Nauczycielskiego. Instytut Pedagogiczny miał siedzibę w szkole podstawowej przy ul. Nadbrzeżnej. Instytut Ekonomiczny mieścił się w bardzo różnych lokalach, nawet w salce katechetycznej przy tzw. Białym Klasztorze, później na ul. Nadbrzeżnej, i od 2000 r. przy ul. Jagiellońskiej. Kolejne lata to (...)
Przeczytaj całość w specjalnym wydaniu „Dobrego Tygodnika Sądeckiego”, kliknij i pobierz bezpłatnie numer (Nr 25 (398), 14 czerwca 2018): https://www.dts24.pl/wp-content/uploads/2018/06/25-2018.pdf
Źródło: https://www.dts24.pl/jak-to-z-pwsz-bylo/
Grafika poniżej: okładka DTS wydanego z okazji 20-lecia PWSZ

Grafiki poniżej: przykładowe strony z jubileuszowego wydania DTS








- Hits: 1927
Rozwój to proces, który się nigdy nie kończy
Rozmowa z dr. hab. inż. Mariuszem Cygnarem, rektorem Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu
Redakcja: – Panie Rektorze, 20-lecie uczelni to m.in. okazja do wspomnień. Jest Pan związany ze szkołą od pierwszego dnia jej istnienia?
Mariusz Cygnar: – Nie, zatrudniony jestem w PWSZ od 2002 r. czyli jesienią zacznę 18 rok pracy w uczelni. Kiedy byłem w trakcie studiów doktoranckich w Krakowie, wiedziałem, że w Nowym Sączu powstaje uczelnia zawodowa i nie ukrywam wiązałem, z tym faktem pewne nadzieje. Mieszkałem wówczas w Gorlicach i kończąc pracę doktorską pomyślałem, że złożę podanie w sądeckiej uczelni. Zostało rozpatrzone pozytywnie. Pierwszego października otrzymałem etat, a w grudniu obroniłem doktorat.
R.: – Pana pierwsze stanowisko?
MC.: – Pracę w uczelni zaczyna się od wykładowcy i również dla mnie było to pierwsze stanowisko. Po kilku latach awansowałem na starszego wykładowcę, a w 2014 r., po obronie pracy habilitacyjnej w Politechnice Rzeszowskiej uzyskałem stanowisko uczelnianego profesora nadzwyczajnego.
R.:– Przekraczając pierwszy raz próg PWSZ myślał Pan o tym, że kiedyś zostanie rektorem tej uczelni? A może po prostu tak precyzyjnie zaplanował Pan swoją karierę?
MC.:– Nigdy w ten sposób nie myślałem. Wszystko co się po latach wydarzyło na mojej drodze zawodowej, było dla mnie dużym zaskoczeniem. Nie ukrywam, że jeszcze studiując w Politechnice Krakowskiej, miałem inne plany życiowe, inne aspiracje, a swoją przyszłą pracę zupełnie inaczej sobie wyobrażałem. Wówczas bardziej pociągało mnie konstruowanie i projektowanie, wszak moją podstawową dyscypliną była budowa i eksploatacja maszyn. W tamtym okresie fascynowało mnie rozwiązywanie problemów technicznych. Ale życie czasami lubi zaskakiwać, więc otrzymałem propozycję studiów doktoranckich na Wydziale Mechanicznym Politechniki Krakowskiej. Wtedy zaczął się zmieniać mój punkt widzenia na życiową przyszłość i zawodowe plany. Miałem bowiem okazję doświadczyć pierwszych zajęć ze studentami.
R.:– Zaiskrzyło?
MC.:– Zdecydowanie zaiskrzyło. Chociaż sam jeszcze byłem studentem-doktorantem, to już bardzo mi się spodobała praca ze studentami. Coraz mniej chciałem być konstruktorem, a coraz bardziej pociągała mnie praca naukowo-dydaktyczna, zajęcia laboratoryjne.
R.:– Nie żałuje Pan? Może byłby Pan dzisiaj konstruktorem w jakimś wielkim koncernie samochodowym? (...)
Przeczytaj całą rozmowę w specjalnym wydaniu „Dobrego Tygodnika Sądeckiego” – kliknij i pobierz bezpłatnie numer: https://www.dts24.pl/download/74423/
Na zdjęciu: rektor Mariusz Cygnar
Źródło: https://www.dts24.pl/rozwoj-to-proces-ktory-sie-nigdy-nie-konczy/

- Hits: 1969
20-lecie PWSZ w Nowym Sączu
Dobry Tygodnik Sądecki, nr 25/2018
To wydanie tygodnika poświęcone jest w znaczącej części Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Nowym Sączu obchodzącej swoje 20-lecie działalności: jej historii, pracownikom, studentom i dniu dzisiejszym.
https://www.dts24.pl/wp-content/uploads/2018/06/25-2018.pdf

- Hits: 1111
Dzień Kultury Języka ze studentami i wykładowcami PWSZ
Języków obcych można się uczyć nawet... koncertowo. Na Dniu Kultury Języka były występy wokalne, warsztaty językowe, prelekcje, gry i quizy, nauka tańca, przedstawienie a nawet degustacja tradycyjnych potraw. Z uczniami i studentami spotkała się również Monika Mariotti, podróżniczka i aktorka, a z wykształcenia rusycystka.
Źródło: https://gazetakrakowska.pl/nowy-sacz-dzien-kultury-jezyka-ze-studentami-i-wykladowcami-pwsz/ga/13253280/zd/29579398
Na zdjęciach poniżej, od lewej: wydarzenia Dnia Kultury Języka: Monika Mariotti, podróżniczka i aktorka ze studentkami i uczennicami, przedstawienie - występ aktorów - studentów, prezentacja pamiątek narodowych, przedstawienie - występ aktorów - studentów, prezentacja kuchni narodowych
https://www.ans-ns.edu.pl/en/uczelnia/media/media-o-nas?start=670#sigProIddfdc41858c
- Hits: 1829
Personalny dietetyk
Nowy kierunek w sądeckiej PWSZ. Uczelnia wykształci przyszłych biznesmenów, menadżerów i... wójtów
29.05.2018 r.
Pół roku temu sądecka PWSZ podjęła starania, aby uruchomić nowy kierunek studiów w Instytucie Ekonomicznym. Decyzją Ministerstwa od najbliższego roku akademickiego na PWSZ będzie można studiować zarządzanie.
To już czwarty „ekonomiczny” kierunek sądeckiej PWSZ, znajdujący się w ścisłej czołówce najchętniej wybieranych w Polsce studiów. Uruchomienie nowego profilu kształcenia jest odpowiedzą na zapotrzebowanie lokalnego rynku pracy. Będzie można wybrać jedną z trzech specjalizacji: „zarządzanie zasobami ludzkimi”, „biznes i innowacje” oraz „zarządzanie gminą”.
– Absolwenci mają szerokie możliwości zatrudnienia. Właściwie każda instytucja posiada zasoby ludzkie, które przesądzają o sukcesie w zależności od jakości zarządzania nimi. Sądzimy, że poszerzanie bazy dydaktycznej w Nowym Sączu może być szansą dla młodzieży, która bez konieczności udawania się do większych ośrodków może zdobywać porównywalną wiedzę na miejscu, przy niższych kosztach – mówi prof. dr hab. Tadeusz Kudłacz - dyrektor Instytutu Ekonomicznego.
Kierunek będzie kształtował kompetencje i umiejętności studentów w zakresie podejmowania pracy oraz prowadzenia własnej działalności gospodarczej.
– Nie zapominajmy, że w regionie jest dużo szkół średnich o profilu ekonomicznym, więc zapotrzebowanie związane z powołaniem nowego kierunku wynikało między innymi z głosów absolwentów szkół ponadgimnazjalnych – podkreślił dr Tomasz Zacłona rzecznik sądeckiej PWSZ.
Zajęcia będą odbywały się w trzech grupach stacjonarnych i dwóch niestacjonarnych. Każda będzie liczyła co najmniej trzydzieści osób każda. Rekrutacja elektroniczna rozpoczęła się 14 maja na wszystkich kierunkach studiów i będzie trwała do 26 lipca.
NA zdjęciu poniżej, od lewej: prof. dr hab. Tadeusz Kudłacz oraz dr Tomasz Zacłona
Źródło: https://www.dts24.pl/nowe-kierunki-studiow-na-20-lecie-sadeckiej-pwsz/

Personalny dietetyk – PWSZ w Nowym Sączu przekonuje, że to zawód przyszłości i otwiera nowy kierunek
11.06.2018 r.
Od października w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Nowym Sączu studenci będą mogli uczyć się na trzech nowych kierunkach. Władze uczelni liczą, że zarządzanie, transport i logistyka oraz dietetyka przyciągną na studia znacznie więcej osób.
Niedawno informowaliśmy, że Instytut Ekonomiczny PWSZ w Nowym Sączu otwiera się na zarządzania.
Czytaj tu: https://www.dts24.pl/nowe-kierunki-studiow-na-20-lecie-sadeckiej-pwsz/
Teraz kolejne instytuty uczelni informują o planowanych od października nowych kierunkach, na które już otrzymali zgodę ministerstwa. I tak Instytut Techniczny stawia na transport i logistykę.
– Podjęliśmy tę tematykę, rozpoznając potrzeby rynku lokalnego – mówi prof. dr hab. inż. Bogusław Cieślikowski, zwracając uwagę, że Sądecczyzna staje się zagłębiem firm transportowych. Tam absolwenci nowego kierunku będą mieli szansę na zatrudnienie.
IT uruchomił również nowe specjalności na już istniejących kierunkach. Na zarządzaniu i inżynierii produkcji wprowadził specjalizację inżynieria rekonstrukcji, a na mechatronice – bionikę w systemach mechatronicznych.
– Myślę, że te działania przyczynią się do podniesienia liczby studentów w instytucie – mówi dyrektor IT prof. dr hab. Adam Ruszaj.
W tym momencie studiuje w Instytucie Techniczny ok. tysiąc osób.
– Chcielibyśmy, żeby ta liczba wzrosła do takiej, jaka była na początku naszej działalności , czyli około 1200-1300 osób. To by odpowiadało naszym ambicjom i naszym planom – dodaje prof. Ruszaj.
Z kolei prof. dr hab. Ryszard Gajdosz, dyrektor Instytutu Zdrowia upatruje zwiększenia liczby studentów przez wprowadzenie kierunku dietetyka. Od października 60 osób może go studiować na studiach stacjonarnych, a 40 na studiach niestacjonarnych.
– To, w obecnej chwieli niezwykle istotny kierunek. Nie ogranicza się tylko do przygotowania kadr do organizowania fachowego żywienia zbiorowego – mówi prof. Gajdosz. – Teraz bowiem mówimy, nie tylko o samym żywieniu, ale o leczeniu żywieniowym. Jest ono równie ważne jak leczenie farmakologiczne – dodaje.
Podkreśla, że teraz coraz więcej osób, które dbają o swoje zdrowie, chce mieć własnego menadżera żywienia. Taki trend rozwija się już na Zachodzie. W tym więc dyrektor IZ widzi szansę dla młodych na odnalezienie się na rynku pracy. Po ukończeniu dietetyki nie tylko można znaleźć pracę w szpitalach czy sanatoriach.
– To kierunek, który umożliwia prowadzenie własnej działalności gospodarczej – podpowiada prof. Ryszard Gajdosz
Na zdjęciu poniżej: prof. dr hab. Ryszard Gajdosz
Źródło: https://www.dts24.pl/personalny-dietetyk-pwsz-w-nowym-saczu-przekonuje-ze-to-zawod-przyszlosci-i-otwiera-nowy-kierunek/

- Hits: 1854



