W edukacji nie jestem zwolennikiem systemu. Myślę, że człowieka nie da się w taki system wsadzić. Tymczasem próbujemy to robić i nakładamy sztywne ramy. Musimy tworzyć programy, sztywno się ich trzymać, uczymy „do egzaminu”. Gdzieś przy tym zatraca się wątek odpowiadający na pytanie: po co nam to. Czy ocena dostateczna, jaką dostałam kiedyś w podstawówce ma teraz przełożenie na moje życie? Może ma do tego specyficzne podejście, bo mnie ten system trochę przeraża. Wydaje mi się, że w kontekście pracy z człowiekiem potrzeba większej elastyczności i dopasowania do zachowań grup, z którymi pracujemy.
Z Pauliną Rydwańską, doktorem nauk społecznych, adiunktem na Wydziale Nauk Ekonomicznych Akademii Nauk Stosowanych w Nowym Sączu o kapitale społecznym rozmawiają Bożena Damasiewicz i Jakub Zapała z Fundacji Pomyśl o Przyszłości.
Czytaj całość na stronie: https://sadeczanin.info/wiadomosci/bez-tego-w-szkole-ani-rusz-jak-przekonac-nauczyciela-zeby-do-tego-przekonal-uczniow



